Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płynna folia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płynna folia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2012

EN/PN 13228 - EN/PN 13226

Normalizacja jest potrzebna, ale pewnych rzeczy nie powinna dotyczyć.  Weźmy normę PN/EN 13288 dotyczącą podłóg drewnianych - elementy posadzek drewnianych .......

 Punkt 5.4.1.  Postanowienia ogólne. " Jeżeli nie ma innych dowodów, należy przyjąć, że grubość i szerokość sztuki drewna zwiększa się o 0,25% na każdy 1 % wilgotności powyżej punktu odniesienia i zmniejsza się o 0,25% na każdy 1% wilgotności poniżej punktu odniesienia."
Jest to dość ciekawa teza. Zgodnie z tym, co napisano w normie, drewno jest materiałem o identycznych właściwościach skurczu i pęcznienia w kierunku stycznym i promieniowym. Badania dowodzą , że tak nie jest. Skurcz w kierunku stycznym jest wyraźnie większy niż w kierunku promieniowym. Czasem nawet o 100%. Chyba, że podłogi wykonane zostaną z Balsy .

Punkt 5.3. Wilgotność drewna. Wg normy, poziom wilgotności drewna w chwili opuszczania zakładu producenta powinna wynosić 9 + 2 %. Wszystko OK, ale .... Ale norma ma obowiązywać na terenie od Grecji i Malty aż po Norwegię i Szwecję. W każdym z tych krajów będzie inna wilgotność średnia. W związku z tym , wilgotność początkowa powinna być dostosowana do panujących warunków.

Na szczęście nie ma w Polsce przymusu stosowania norm PN/EN ( wyłączając Eurokody i inne specjalne przypadki typu zamówienia publiczne itd. )


Podłogi na legarach. Parkiety na ślepych podłogach. Parkiety taflowe. Wykonanie, montaż , renowacja.
Wszelkie nietypowe wyroby z drewna litego .    


Karol Kopeć

sobota, 3 listopada 2012

Wilgoć w parkietach. Czy zawsze z podłoża?

Niekiedy problem zniszczenia posadzki drewnianej wynika nie z błędów popełnionych przez wykonawcę czy użytkownika, ale z zaniedbań  budowlańców.
Przykładem może być posadzka drewniana, której wilgotność przekroczyła wszelkie dopuszczalne granice.
Moim zdaniem ( potwierdzonym ekspertyzą budowlaną ) jest problem z izolacją poziomą lub pionową ściany. Wilgoć migruje do posadzki drewnianej , co zaowocowało wyłódkowaniem oraz odspojeniem klepek. Prawidłowa wilgotność drewna w chwili układania powinna zawierać się w przedziale 9+ 2%.
Jednakże często spotykam posadzki o wilgotności 12 - 13% bez objawów destrukcji.
Na fotkach widoczne są odczyty na poziomie 19- 33% .

Karol Kopeć






środa, 16 lutego 2011

Co pod parkiet, czyli problem wilgotności w podłożach betonowych

Piękna podłoga z drewna. To prawdziwa radość mieć wspaniałe parkiety, mozaiki i podłogi z litego drewna i nic ich nie jest w stanie w pełni zastąpić. Niestety z powodu wilgoci przedostającej się do drewna z podłoża betonowego, nasza wymarzona podłoga może ulec zniszczeniu bądź uszkodzeniu. Dlaczego w ostatniej dekadzie tak lawinowo wzrosła ilość reklamowanych podłóg? Odpowiedź nie jest prosta i wymaga rozpatrzenia wielu czynników. Po pierwsze, system przyklejania klepki uległ radykalnej zmianie. W latach 70-tych i 80-tych, podstawowym "klejem" do parkietu był "Subit"  lub najzwyklejszy lepik budowlany. Niewygodna aplikacja i konieczność podgrzewania była zmorą ówczesnych parkieciarzy.  Przy wielu wadach tego typu lepiszczy, miały tą zaletę, iż izolowały klepkę od podłoża.  Następnym etapem ewolucji posadzek z drewna było wprowadzenie klejów syntetycznych ( w postaci gotowej lub proszku) wodorozcieńczalnych i rozpuszczalnikowych. Pozwoliło to na zastosowanie np. ogrzewania podłogowego pod parkietem oraz zmniejszyło uciążliwość aplikacji kleju. Niestety , kleje te nie izolują w stopniu zadowalającym klepki od wilgotnego podłoża. Na szczęście, w początkowych latach stosowania ww klejów ogrzewanie pomieszczeń zbliżone było do starych systemów. W chwili obecnej , nowoczesne systemy grzewcze fatalnie wpływają na stan podłóg drewnianych. Stały poziom parametrów powietrza przy relatywnie niskim poziomie wilgotności, powodują pośrednio większość problemow z podłogami. Wg ITB 423/2006 wilgotność podłoża pod parkiety powinna być mniejsza niż 3%. Taki poziom doskonale sprawdzał się przy starych, węglowych instalacjach c.o. oraz przy piecach kaflowych. W chwili obecnej montaż posadzki drewnianej na podłożu betonowym o wilgotności 3% jest nie do przyjęcia. Nawet organizacje branżowe nie promują tej instrukcji. Według  Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Parkieciarzy, maksymalny poziom wilgotności podłoża cementowego wynosi 2%. Pojawiły się także zagraniczne opracowania, na podstawie których maksymalny poziom wilgotności podłoża betonowego ustala się na poziomie 1,2% CM
 ( http://www.parpo.pl/artykuly.php?id=17 ). I jak tu sprostać wciąż rosnącym wymaganiom odnośnie wilgotności podłoża? Mamy dwa wyjścia. Możemy suszyć podłoże w sposób naturalny lub wymuszony albo wykonać membranę, która oddzieli warstwę drewna od wilgoci z podłoża.  W chwili obecnej  na rynku chemii budowlanej znajdziemy wiele różnych tz "płynnych folii" pozwalających na odizolowanie posadzki od podłoża. Dla przykładu mogą to być BonaBond R 410, Wakol  PU 235, UZIN PE460, które można kłaść na podłożach o wilgotności do 5%CM.  Podobne środki produkują także : Remmers, Thomsit, Selena Tytan, Mapei, Bostik oraz kilka innych. Każdy z wymienionych środków ma trochę inne parametry i w związku z tym należy samemu dobrać odpowiednią membranę do konkretnego podłoża. Poza tym , wymienione środki różnią się znacznie tak ceną jak i wydajnością i w związku z tym, należy dobrze przeanalizować wszelkie informacje techniczne dotyczące wydajności. Pomimo niewątpliwych zalet membran, pozostaje jednak poważny problem wilgoci zakumulowanej w podłożu a także problem odspojenia się membrany od podłoża na wskutek wzrostu wilgotności podłoża powyżej 5% . Ale to już temat na następny post.